___________
Debby Riddle
Żona tego, tak zwanego, największego czarnoksiężnika na
świecie, samego Lorda Voldemorta. Czarownica czystej krwi, należała do
Slytherinu.
Jest roztrzepana, nieogarnięta, a momentami można ją z czystym sumieniem nazwać „dzikim psycholem”. Czasem zachowuje się w miarę przeciętnie, jednak zdarza jej się wygłupiać jak małemu dziecku. Zwykła mawiać „Głupi suchar, dobry żart”, co całkowicie nie ima się tego, że nie cierpi sucharów. Ale i tak się z nich śmieje.
Ma ciemne, długie do pasa włosy i duże zielone oczy, które jednakże zmieniają kolor pod wpływem jej nastrojów. Do końca nie jest to znane i sporo osób twierdzi, że to zależne od kąta padania światła, ale ta upiera się, że od nastroju. Cholera ją wie. I Tom.
Jest roztrzepana, nieogarnięta, a momentami można ją z czystym sumieniem nazwać „dzikim psycholem”. Czasem zachowuje się w miarę przeciętnie, jednak zdarza jej się wygłupiać jak małemu dziecku. Zwykła mawiać „Głupi suchar, dobry żart”, co całkowicie nie ima się tego, że nie cierpi sucharów. Ale i tak się z nich śmieje.
Ma ciemne, długie do pasa włosy i duże zielone oczy, które jednakże zmieniają kolor pod wpływem jej nastrojów. Do końca nie jest to znane i sporo osób twierdzi, że to zależne od kąta padania światła, ale ta upiera się, że od nastroju. Cholera ją wie. I Tom.
Tom Marvolo Riddle
Mąż swojej żony, czyli on. Ten największy czarnoksiężnik
Marie Potter
Żona „Chłopca, który przeżył”. Jest dobrze zorganizowana, opanowana i zazwyczaj myśli strategicznie. Jeszcze w czasach Hogwartu zaprzyjaźniła się z Debby i mimo wielu… am… przeciwieństw ich przyjaźń trwa do dziś. Nie przeszkadza im to jednak w robieniu sobie sąsiedzkich złośliwości, takich jak wyrzucanie sobie wzajemnie śmieci do ogródka.
Marie jest średniego wzrostu, z burzą czarnych loków na głowie. Jest dziwnie blada i zawsze, ale to zawsze ma wręcz lodowate ręce.
Harry Potter
Ktoś wszystkim znany. Ten, który pokonał Voldemorta. Ale jak widać nie do końca, bo teraz ten żyje sobie beztrosko jako jego sąsiad. Cóż… Liczą się chęci, nieprawdaż? Tak czy inaczej, Złoty Chłopiec, wspaniałe dziecko i inne takie. Szkoda tylko, że jest już dorosły…
Typowy wesoły narkoman z zielonymi oczami i blizną na czole. A i czarnych włosach. Tak, to chyba wystarczy.
Nicci Lupin
Kolejna żona, ech, same zamężne, faceci to tu raczej łatwo nie mają… Tym razem jednak żonka Remusa Lupina. Tak czy inaczej Nicci należy do osób… specyficznych. Z jednej strony jest romantyczką. Uwielbia zimowe wieczory spędzać pod kocem, z kubkiem kakao, w spokoju wraz ze swoim mężem, uwielbia ich wspólne kolacje, ale… z drugiej strony jest nieco wredna. Nieco… W zasadzie głównie wobec nieznajomych. Wobec przyjaciół bywa jedynie koleżeńsko złośliwa.
Posiada długie włosy w wiśniowym odcieniu oraz trawiasto-zielone ślepia.
Remus Lupin
Wilkołak, członek Zakonu Feniksa, człowiek prawy, dobry i tak wspaniałomyślny, że można się zbełtać. Był nauczycielem w Hogwarcie w tym czasie, kiedy Harry był na trzecim roku. Wraz ze swoją żoną mają trzy wilki. Tak, trzymają je w domu. No i na podwórku. Głównie na podwórku. Jedna samica i dwoje samców, o imionach kolejno: Bella, Edward i Jacob.
Mężczyzna w kwiecie wieku. Tak, tak… Em… W każdym razie wygląda na porządnego człowieka, nie licząc kilku nielicznych blizn na twarzy. No, w sumie wiele o nim powiedzieć nie można.
Stiwen King
Epizodyczny bohater. Przynajmniej na chwilę obecną. O nim tez nie ma co za wiele się rozpisywać, bo wszystko wyjdzie w praniu.
/-Masz coś do prania?
-Niee, pranie jest słodkie~/
_____
Chwilowo to tyle. Wkrótce pojawi się prawidłowe opowiadanie, jak i streszczenie opisu bohaterów w odpowiedniej rubryce.
_____
Chwilowo to tyle. Wkrótce pojawi się prawidłowe opowiadanie, jak i streszczenie opisu bohaterów w odpowiedniej rubryce.